Zysk wykazany w sprawozdaniu nie zawsze przekłada się na gotówkę na firmowym koncie. Zjawisko niekontrolowanego wycieku wartości (value leakage) kojarzy się głównie z transakcjami M&A, ale w praktyce regularnie uderza w operacyjnie działające podmioty. Zazwyczaj tracą na nim wspólnicy mniejszościowi lub inwestorzy, zwłaszcza w sytuacji, gdy ład korporacyjny (corporate governance) nie został odpowiednio uregulowany.
Skuteczność wycieku kapitału polega na tym, że na papierze często „zysku nie ma”. Drenaż środków odbywa się na poziomie kosztów, a poszkodowany wspólnik dowiaduje się o problemie post factum, z reguły analizując wyniki finansowe. Presja płynności wymusza wtedy na nim niekorzystne ustępstwa lub nawet sprzedaż udziałów.
Aby temu zapobiec, konieczne jest wdrożenie odpowiednich bezpieczników w Umowie Wspólników (SHA - Shareholders' Agreement). Poniżej wskazujemy trzy kluczowe obszary ryzyka i metody ich minimalizacji.
Mechanizm wyprowadzania środków jest zazwyczaj prosty: decyzje drenujące kapitał maskuje się jako standardowe działania operacyjne. Rozlicza się je jako szeroko pojęte usługi, działania marketingowe czy podwykonawstwo. Problem pojawia się, gdy zlecenia te trafiają do firm powiązanych z jednym ze wspólników (np. pełniącym funkcję w zarządzie).
Innym wariantem są tzw. koszty prywatne, czyli finansowanie stylu życia wspólników (luksusowe samochody, prywatne wyjazdy) bezpośrednio z kasy spółki. Skrajnym, ale równie częstym scenariuszem jest asset stripping – transferowanie kluczowej własności intelektualnej (IP) lub nieruchomości do podmiotów kontrolowanych wyłącznie przez jednego z partnerów.
Zabezpieczenie w SHA:
Koszty doradztwa to kolejny popularny kanał wycieku. Analizując finanse spółki pod kątem value leakage, należy zwrócić szczególną uwagę na pozycje księgowane jako „Service Fees”. Często kryją się pod nimi opłaty za zlecenia o znikomej przydatności dla spółki, zlecane podmiotom zaprzyjaźnionym z osobami decyzyjnymi.
Zabezpieczenie w SHA:
Nawet najbardziej rygorystyczna umowa wspólników nie zadziała bez bieżącego dostępu do danych finansowych oraz realnej gotówki. Informacja pozwala szybko zidentyfikować zagrożenie, ocenić skalę skutków finansowych i zareagować przed powstaniem faktów dokonanych.
Kodeks spółek handlowych przyznaje wspólnikowi prawo indywidualnej kontroli (art. 212 KSH), jednak w warunkach konfliktu jego egzekucja sprowadza się często do wielomiesięcznej batalii o sądowy nakaz udostępnienia dokumentów. Przewagę w sporze budują ostatecznie osoby, które m.in. kontrolują dostęp do danych finansowych i zarządzają relacjami z bankami. Wyłączny dostęp jednego wspólnika do rachunku bankowego to moment, w którym papierowe ustalenia SHA zderzają się z rzeczywistością, otwierając drogę do nieautoryzowanych przelewów.
Zabezpieczenie w SHA:
Nawet silna pozycja udziałowa na papierze może nie dać przewagi, jeżeli to druga strona kontroluje codzienne operacje spółki. W sytuacjach spornych to właśnie ludzie są kluczowym czynnikiem. Przewagę zyskują ci wspólnicy, którzy swoimi zaufanymi ludźmi obsadzili newralgiczne procesy: przygotowywanie projektów uchwał, dbanie o compliance, czy kontrolowanie zewnętrznej i wewnętrznej komunikacji.
Jeśli kluczowe stanowiska w firmie – w szczególności księgowość, finanse (CFO) czy HR – obsadzone są przez rodzinę, znajomych lub osoby w 100% lojalne wyłącznie wobec jednego ze wspólników, zjawisko wycieku wartości jest znacznie łatwiejsze do ukrycia. W przypadku ewentualnego konfliktu wspólnik mniejszościowy może nagle odkryć, że aparat administracyjny firmy działa przeciwko niemu.
Zabezpieczenie w SHA:
Ochrona przed wyciekiem wartości to podstawowy element higieny korporacyjnej. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że nawet najlepsze SHA nie uchroni nas w stu procentach przed najbardziej nieuczciwym partnerem – ludzka wyobraźnia w tym zakresie nie zna granic. Jednak bez dobrej umowy będziemy całkowicie pozbawieni realnych instrumentów do skutecznej walki z takim wspólnikiem, ponieważ standardowe uprawnienia wynikające z KSH rzadko kiedy okazują się w praktyce wystarczające.
W Forward Legal pomagamy projektować mechanizmy Corporate Governance dopasowane do realiów operacyjnych spółki. Przygotowujemy Umowy Wspólników, które realnie zabezpieczają interesy inwestorów i mniejszościowych udziałowców.
O autorze