W naszej codziennej praktyce w Forward Legal obserwujemy wyraźną zmianę na rynku finansowania projektów. Coraz częściej spółki, zamiast pukać do drzwi banków po tradycyjny kredyt, zwracają się bezpośrednio do prywatnych inwestorów, oferując im mniejszościowe pakiety (np. 49% udziałów do podziału na kilku inwestorów) w specjalnie powołanych SPV (Special Purpose Vehicle).
Skąd ten trend? Odpowiedź jest prosta: drogi i skomplikowany pieniądz bankowy.
W dobie wyższych stóp procentowych kredyt jest po prostu droższy. Co więcej, banki finansujące – szczególnie przy umowach opartych o restrykcyjny standard LMA (Loan Market Association) – potrafią nałożyć na spółkę potężne ograniczenia operacyjne i drakońskie wymogi raportowe (tzw. covenants). Z punktu widzenia foundera, prowadzenie biznesu pod dyktando banku bywa uciążliwe, a każde, nawet nieintencjonalne naruszenie kowenantów finansowych może skutkować postawieniem kredytu w stan natychmiastowej wymagalności.
Poszukiwanie kapitału na rynku prywatnym staje się więc niezwykle atrakcyjną alternatywą – tak długo, jak długo pozostaje bardziej elastyczne od finansowania bankowego.
Dla Ciebie, jako inwestora z nadwyżką kapitału, to świetna szansa na dywersyfikację portfela. Zanim jednak podpiszesz Term Sheet i przelejesz środki, musisz dokładnie zrozumieć strukturę prawną, w którą wchodzisz. Kluczowe jest tu jedno fundamentalne rozróżnienie: czy SPV, w które inwestujesz, samo prowadzi biznes, czy jest jedynie „nakładką” na właściwą spółkę operacyjną?
Zanim przejdziemy do konkretów, uporządkujmy te dwie sytuacje korporacyjne:
Jako mniejszościowy inwestor nie będziesz na co dzień zarządzać spółką. Twoim podstawowym narzędziem kontroli jest dostęp do rzetelnych informacji finansowych i operacyjnych.
Founderzy uciekają od kredytów bankowych, bo chcą elastyczności. Ty z kolei nie chcesz, aby ta „elastyczność” oznaczała podejmowanie kluczowych decyzji bez Twojej wiedzy. Narzędziem, które pozwala to zbalansować, jest katalog spraw zastrzeżonych, czyli lista działań wymagających Twojej zgody.
Ważne: Jako potencjalny inwestor musisz być w tym zakresie racjonalny. Twój apetyt na kontrolę powinien być proporcjonalny do zaangażowania kapitałowego. Jeśli nabywasz 5% udziałów, Twoje prawo weta powinno ograniczać się do absolutnych fundamentów (np. zmiana umowy spółki, emisja nowych udziałów). Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy obejmujesz 15-20% lub więcej. Wtedy masz pełne prawo oczekiwać szerszego katalogu kontrolnego, obejmującego np. zatwierdzanie rocznego budżetu, zaciąganie znacznych zobowiązań czy sprzedaż kluczowych aktywów.
Jeśli projekt odniesie sukces i będzie potrzebował kolejnej rundy, nie chcesz, aby Twój procentowy udział drastycznie spadł.
Pieniądze, które inwestujesz, mają pójść na rozwój biznesu, a nie na dowolne cele założycieli.
Value leakage polega na transferowaniu przez founderów gotówki ze spółki do własnych kieszeni za pomocą zawyżonych faktur B2B, umów doradczych czy wynajmu sprzętu.
Inwestujesz po to, aby kiedyś wyjść z zyskiem (exit).
W modelu holdingowym: Co się stanie, jeśli inwestor strategiczny złoży ofertę bezpośrednio na udziały w spółce operacyjnej? Jeśli nie masz odpowiednich zapisów, founder może sprzedać biznes na dole, a Ty zostaniesz w pustej SPV z gotówką, do której dostęp będzie utrudniony. Postanowienia exitowe muszą przewidywać scenariusz sprzedaży biznesu na każdym z poziomów drabiny korporacyjnej.
Zanim podpiszesz Term Sheet i wyślesz przelew, zrób szybki rachunek sumienia. Upewnij się, że znasz odpowiedzi na te pytania:
Możliwość dołączenia do grona inwestorów w perspektywicznym projekcie to ekscytujący moment, a rynek prywatny oferuje dziś świetną alternatywę dla sztywnego finansowania bankowego. Pamiętaj jednak, że diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Struktury dwupoziomowe nie są złe same w sobie – mają uzasadnienie biznesowe lub podatkowe. Wymagają jednak znacznie bardziej precyzyjnej umowy inwestycyjnej, która „przebije” zasłonę SPV i zabezpieczy Twój kapitał tam, gdzie toczy się prawdziwy biznes.
W Forward Legal na co dzień pomagamy inwestorom mapować te ryzyka i konstruować umowy (Term Sheety oraz SHA), które chronią ich kapitał, zachowując zdrowy balans między kontrolą a elastycznością operacyjną founderów. Zanim powiesz ostateczne „tak”, warto zadbać o solidny fundament prawny.
O autorze